A le Corbusier! Wyśmienite! To przypomina Nyevolnijstvo Bashaeva Oumayhay. Aż mnie wzdęłło, Jagiełło! Czuję niestabilność emocjonalną jak Werter, kiedy środa zamienia się w jedenaście tysięcy miriad szatanów. Jutro kupię kalosze, kalosze, kalosze czerwone z gumy guar. Następnie kopnę w czoło każdego, kto śmie na mnie mówić ordynarne słowo - starilooy. Nie życzę nikomu szczęśliwego nowego roku. Szczęśliwy nowy rok bowiem jest przekleństwem Kobriaczy, ponieważ gewebef gebefewski gefewebi, rozgewefebując gebewefsko gefewebisko gwebfów.