Okruszek chlebka pszennożytniego upadł na drewnianą posadzkę bezgłośnie niczym gołąb. Tymczasem reszta bochenka pozostawała obojętna wobec losu mizernych odszczepieńców. Wobec zaistniałej sytuacji, bułeczka postanowiła działać szybko. Zanim ktokolwiek zdążył zadziałać, nastąpił moment, w którym zadziałała siła bułecznego magnetyzmu. Natychmiast stało się kakało i kawusia, a bułeczka została skonsumowana.