Patryk? Czy ci odbiło? Proszę cię uprzejmie figlarny huncwocie - przestań się objadać kocięciem, trzeba korbić kołacze! Kto inny, Patryku, może sobie w życiu pokorbić kołacze? Nie, dziękuję, przepraszam. Ja, Pat Bitt, biorę w bidon za markę albo nie. Ty, Patryku, wcale nie mądry a tymczasem spam, gram, metr dwadzieścia kiełbasy sztrasburskiej gnije w twoim jelicie, zupełnie jakby było jak taki mały samotny weekendzik. To Dzik przecież taki dziki i rubaszny niczym Zeus na giewoncie, strojący miny do wszechświata budząc wszelki zwierz na amen. Patryk lubi Pawła gnębić pastą jajeczną smarując mu odbytnicę. Paweł odwdzięcza się szczypiąc Patryka po pośladkach zębami trzonowymi podgwizdując motyw muzyczny Hansa Zimmera z Interstellar. Patryk wtenczas pogwizduje motyw gwiezdnych wojen. Aż wióry się sypią dookoła chłopaków.